Co pokazuje krótki film?
Na przekazanym redakcji nagraniu widać funkcjonariusza przemieszczającego się hotelowym korytarzem. Przy wejściu do pokoju wykonuje gwałtowne ruchy nogą w stronę jego wnętrza. Chwilę później dołącza kolejny policjant. Znaczna część interwencji odbywa się za progiem, poza polem widzenia kamery lub za sylwetkami funkcjonariuszy.
Film trwa niespełna 11 sekund i nie ma dźwięku. Nie pokazuje początku ani zakończenia interwencji, dlatego sam ten fragment nie pozwala odtworzyć całego przebiegu zdarzenia.
Stonoga zarzuca bicie i podduszanie
Według relacji Stonogi zatrzymany miał zostać rozebrany, podduszany, kopany i uderzany pałką. Stonoga twierdzi również, że mężczyzna stracił przytomność, a osoby obecne na miejscu sprawdzały jego reakcje, trącając go nogami. W swoich wpisach stawia zarzuty także ratownikom medycznym oraz opisuje domniemane próby uzgodnienia przez policjantów wersji wydarzeń.
To twierdzenia autora publikacji, których w całości nie można zweryfikować na podstawie krótkich udostępnionych fragmentów. Stonoga zapowiada szerszy materiał i deklaruje, że dysponuje monitoringiem rejestrującym także dźwięk.
Ja robię w internecie już tyle lat, czegoś takiego, tak jednoznacznego, nie widziałem.
Zbigniew Stonoga

fot. FB: Zbigniew Stonoga
Policja: kontrola drogowa i przeszukanie pokoju
Komenda przedstawia następującą wersję wydarzeń: 7 lipca po godz. 17 policjanci z Komisariatu II zatrzymali do kontroli 50-letniego kierowcę mercedesa, podejrzewając jazdę bez uprawnień i pod wpływem narkotyków. Wstępny test miał wskazać prawdopodobną obecność środków odurzających. Pobrano też krew; wyniku badania laboratoryjnego w oświadczeniu nie podano.
Według policji w wynajmowanym przez mężczyznę pokoju znaleziono kilkadziesiąt porcji różnych narkotyków. Komenda podaje, że podczas interwencji doszło do szamotaniny, ponieważ zatrzymany próbował się uwolnić.
W opisie pomocy medycznej pojawia się istotna rozbieżność. Policja informuje o otarciach naskórka, braku wskazań do hospitalizacji w ocenie wezwanego zespołu oraz późniejszym przewiezieniu mężczyzny do szpitala na badania przed ewentualnym osadzeniem. Stonoga utrzymuje natomiast, że po zwolnieniu do szpitala zawiozła go inna osoba, a jego stan był ciężki. Nie dysponujemy dokumentacją medyczną pozwalającą rozstrzygnąć tę rozbieżność.

fot. FB: Zbigniew Stonoga
Zawieszenia i sprawa w prokuraturze
KMP potwierdza postępowania dyscyplinarne i zawieszenie dwóch funkcjonariuszy, którzy przyjechali wesprzeć interweniujący patrol. Według komendy decyzje zapadły niezwłocznie po uzyskaniu informacji i wstępnej analizie materiałów. Oświadczenie nie wskazuje jednak dat zawieszeń.
Dokumentację i nagrania przekazano prokuraturze. Sprawa jest obecnie prowadzona w Prokuraturze Rejonowej w Zgorzelcu.
Celem prowadzonych czynności jest rzetelne i obiektywne wyjaśnienie wszystkich okoliczności zdarzenia.
podinsp. Edyta Bagrowska, oficer prasowy KMP w Jeleniej Górze
Tak zapisano w oświadczeniu KMP w Jeleniej Górze, podpisanym przez podinsp. Edytę Bagrowską. Komunikat nie informuje o przedstawieniu funkcjonariuszom zarzutów karnych. Ocena odpowiedzialności poszczególnych osób pozostaje przedmiotem prowadzonych postępowań.
Nie ma jeszcze komentarzy.