Środa, 16 września
23°C Świdnica

Wiosenne przebudzenie

Audio

Czytaj na głos

Autor: red 3 min czytania

Biblioteka Publiczna im. Ks. Jana Twardowskiego była organizatorem konkursu poetyckiego „Wiosenne Przebudzenie”, który zorganizowany został z okazji przypadającego 21 marca Światowego Dnia Poezji.

reklamy

Na konkurs wpłynęło 12 wierszy, a komisja konkursu przy ocenie prac, zwracała uwagę na walory artystyczne wierszy, oryginalność, poprawność językową oraz zgodność z tematem konkursu.



Laureaci konkursu poetyckiego „Wiosenne Przebudzenie”:



I miejsce – Weronika Przewoźna - To wiosną...



II miejsce – Magdalena Podedworna - Pszczoła



III miejsce – Stefania Wrzyszcz - Droga



Wyróżnienie - Magdalena Rypan - Lustro



Celem konkursu było pobudzanie wrażliwości poetyckiej i aktywności twórczej osób dorosłych, prezentacja dorobku i promocja lokalnych artystów a także popularyzacja twórczości literackiej. Laureaci konkursu otrzymali dyplomy i nagrody, a pozostali uczestnicy podziękowania. Serdecznie gratulujemy! Nagrodzone wiersze opublikowane są na stronach internetowych www.biblioteka.zarow.pl oraz www.um.zarow.pl Zachęcamy Państwa do przeczytania.



Oprac. Magdalena Pawlik na podstawie informacji z Biblioteki Publicznej



I miejsce – Weronika Przewoźna



To wiosną…
Wiosną, jak na każdym początku
Wszystko naprawdę jest możliwe.
I tam, gdzie drzewa i tam, gdzie łąki,
Gdzie ludzkie serca niecierpliwe.
Na słońce czekają, na wiatry świeże,
Na zapach deszczu i w srebrze rosę,
Na tkliwość nocy i dni ościeże,
Na wszystko… wszystko takie, po trochę.
One to, jak jeden oddech tłumiony,
Obudzić się pragną i życiem rozbrzmiewać.
I tam, gdzie drzewa i tam, gdzie łąki,
I ludzkie serca – z radości śpiewać.
Bo tylko wiosna zielenią i kwiatem,
I życia burzą potrafi zawołać -
Znowu ta radość! Znowu nad światem
Wszędzie i w każdym będzie bytować.
Chórem śpiewając pieśń jak co roku,
Co radość niesie i serca drżenie,
Podmuchem wiatru puka do okien,
I wielkich marzeń bywa spełnieniem.
Bo wiosną, tak jak na każdym początku,
Wszystko naprawdę jest możliwe…
Podnosić głowę, iść prosto w słońce,
I tak zwyczajnie – cieszyć się życiem.
Śmiejąc się razem z drzewem i ptakiem,
Co trele czyste od rana wznosi,
I w błękit nieba z zachwytem patrzeć
I nowym sercem na nowo kochać.
Co w drzewach, łąkach i w każdym ptaku,
Drzemało czas długi nieskończenie,
W ramionach wiosny szeroko otwartych
Wykrzyczy w niebo radość odrodzenia.
II miejsce – Magdalena Podedworna



Pszczoła



Otwieram oczy już prawie jasno



Zaraz latarnie uliczne pogasną



Odsłaniam okno i pierwszy promień



Rozświetla zmęczone poprzednim dniem



skronie



Siadam na chwilę, cisza poranka



Na stole wciąż pełna w połowie Twa szklanka



Wybiegam z domu, miasto się budzi



Mijam tych samych stroskanych ludzi



Tylko w powietrzu coś się zmieniło



Nadal jest chłodno, a jednak tak miło



Inny jest zapach, kolory nieba



W oddali jaskółka przepięknie dziś śpiewa



I jakby więcej w duszy lekkości,



Więcej pogody, więcej miłości



I chce się tańczyć na środku chodnika



Śpiewać – wprost z serca, niech słyszy publika!



Stanęłam na chwilę, spojrzałam dokoła



Tuż obok pierwsza leciała pszczoła



Chciałam biec za nią, ku pierwszym krokusom



Niełatwo jest oprzeć się takim pokusom



Ocknęłam się nagle i nieco spóźniona



Ruszyłam dalej ciut rozkojarzona



I choćby ciężki dzień na mnie czekał



Będzie tak dobry, że się uśmiecham



A gdy już powrócę w me cztery ściany



Wciąż będzie widno, więc z Ukochanym



Poddamy się pięknu tego wieczora



Pójdziemy sprawdzić gdzie jest ta pszczoła






III miejsce – Stefania Wrzyszcz



Droga



Prowadź mnie ścieżką udeptaną



prowadź szerokim polem



poprzez ściany lasów zielonych



po horyzont gór wysokich



Prowadź w bezdrożne przestworza



ponad obcymi krajami



przez oceany i morza



do krainy dla mnie nieznanej



Na leśnej polanie,



Nie ścigam Cie nocą



Nie ścigam dniem – marzeniem swym



Bo jesteś tak blisko



tuż tuż przy sercu mym.






WYRÓŻNIENIE – Magdalena Rypan



Lustro



Dokąd mnie dziś zaprowadzi



ten smutek w lustrze zamknięty.



Głębokie spojrzenie zdradzi



życia mojego zakręty.



Między uśmiechem a żalem



karminem błyszczą me usta.



W miłość nie brnę już dalej



po ścieżkach zdrady i kłamstwa.



To lustro rankiem na ścianie



wciąż z kpiną patrzy mi w oczy.



Niepewność uczuć zostanie



jak kadry z lichych przeźroczy.



Zbudzona ze snu nadzieją,



że „jutro” lepsze być może.



Znów marzenia me szaleją



w każdym możliwym kolorze.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka