Straty nie są na razie oszacowane.
- Przyjmujemy, że do wymiany będzie 30-40 metrów kwadratowych tej nawierzchni, plus spalony fragment ogrodzenia – wylicza Janusz Zieliński, dyrektor Ośrodka Sportu i Rekreacji, który administruje obiektem.
Policja bardzo szybko ustaliła sprawców podpalenia. Okazali się nimi... 5 i 9-letni chłopiec, mieszkańcy osiedla. Malcy wpadli na pomysł, że podpalą stare wersalki. Tymczasem ogień szybko się rozprzestrzenił i zajął sąsiadujące boisko.
Tak małe dzieci nie mogą odpowiadać za wyrządzone szkody – zrobią to ich rodzice. Na razie nie oszacowano jeszcze kwoty zniszczeń, ale może to być nawet 20 tys. zł.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.