Czwartek, 11 czerwca
13°C Jelenia Góra

Burmistrz grozi prezesowi klubu sportowego?

Audio

Czytaj na głos

Autor: Karolina Osińska 2 min czytania

„Ja niżej podpisany w trosce o swoje zdrowie, a nawet życie składam zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa z art. 190 § 2 kk, w dniu 15.06.2010 r. przez Grzegorza Grzegorzewicza Burmistrza Miasta i Gminy Jaworzyny Śl.” – napisał w zawiadomieniu do prokuratury Waldemar Cichocki, prezes Miejskiego Klubu Sportowego Karo

Według przywołanego artykułu 190 kodeksu karnego, kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2, a ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego. O co poszło w Jaworzynie?

We wtorek, 15 czerwca w kawiarni MKS Karolina zebrali się członkowie klubu na zebraniu sprawozdawczo-wyborczym. Mieli wysłuchać sprawozdania finansowego i merytorycznego za 2009 r. i głosować nad odwołaniem komisji rewizyjnej.

- Tej komisji już tak naprawdę nie było, przewodnicząca Katarzyna Chmielowiec sama podejmowała decyzje – twierdzi prezes Waldemar Cichocki.

Na zebraniu był też burmistrz Grzegorz Grzegorzewicz, który został członkiem klubu. Klubowicze odwołali komisję rewizyjną i to zdenerwowało włodarza. Według prezesa Cichockiego burmistrz Grzegorzewicz „wstał, demonstracyjnie rzucił na stół klucze od obiektu sportowego i powiedział do mnie cyt. Ja ciebie załatwię”.

- Żadne takie słowa nie padły, posiadam nagranie z tego zebrania – mówi Grzegorz Grzegorzewicz. – A klucze wcale nie zostały demonstracyjnie rzucone, tylko położone na stoliku.

Burmistrz przyznaje, że wraz z grupą osób opuścił zebranie.

Dzień po incydencie Waldemar Cichocki złożył zawiadomienie do prokuratury z wnioskiem o ściganie. Na piśmie podpisali się jeszcze wiceprezes MKS do spraw kolarstwa Paweł Sołtys i wiceprezes do spraw judo Waldemar Pająk.

- Zawiadomienie takie zostało złożone w prokuraturze rejonowej – potwierdza prokurator Ewa Ścierzyńska. – Najpierw sprawdzimy, czy są podstawy do wszczęcia postępowania.

W piśmie czytamy: „takie zachowanie Pana Burmistrza nie jest incydentalne i ma one miejsce o podłożu lobbingowym od dłuższego czasu, jak np. ciągłe kontrole z Urzędu Miasta, nastawianie młodzieży przeciwko zarządowi klubu itp. lecz tym razem w miejscu publicznym przy świadkach posunął się do gróźb karalnych”.

- Takie doniesienie na osobę publiczną każdy może złożyć, niech teraz prokuratura wyjaśni, czy są jakiekolwiek podstawy – mówi burmistrz Grzegorzewicz. I zapowiada, że będzie się domagał unieważnienia walnego zgromadzenia, bo według niego jeszcze dwa dni przed spotkaniem do klubu należało trzydzieści osób, a w dniu zebrania nagle dziewięćdziesiąt.

- Zbliżają się wybory i do klubu zapisują się osoby, które nie mają nic wspólnego ze sportem – mówi burmistrz i nie ukrywa, że według niego sprawa ma podłoże polityczne.

Waldemar Cichocki z kolei mówi, że może pokazać wszystkie deklaracje członkowskie i to nieprawda, że dwie trzecie członków zapisało się w ciągu dwóch dni. A komisja rewizyjna w nowym składzie: Piotr Uss, Waldemar Kwiatkowski i Jacek Krzaczek została wybrana zgodnie z prawem i życzeniem klubowiczów.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka