Czy autorka maskotki ŚKPR–u dopuściła się plagiatu?
Audio
Czytaj na głos
Podczas starcia II–ligowych szczypiornistów ŚKPR–u z OSiR–em Komprachcice doszło do uroczystego odsłonięcia maskotki, która w najbliższym czasie ma towarzyszyć zawodnikom i kibicom podczas spotkań rozgrywanych u siebie. Problem jednak w tym, iż zwycięskiemu projektowi zarzuca się plagiat.
– Nie ma o czym w ogóle rozmawiać, jest podobieństwo jeśli chodzi o znajdującą się na pierwszym planie piłkę. Nasza maskotka jest bardziej drapieżna, ma pazury i jest przedstawiona z profilu – tłumaczy Przemysław Grzyb, rzecznik prasowy ŚKPR-u.
Zapraszamy do galerii, w której znajdziecie Państwo oba projekty.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.