Ponad 60-tka podopiecznych „Serca” z ciasnych, dawno nie remontowanych sal przeniesie się w luksusowe warunki. Tutaj maluchy, pochodzące z ubogich rodzin, znajdą miejsce na naukę i rozwijanie swoich talentów. Już w tej chwili ten potężny, liczący 3 piętra i 1200 m2 powierzchni budynek robi duże wrażenie, choć wewnątrz wciąż pracują ekipy budowlane. Gotowe są praktycznie wszystkie pomieszczenia – od jadalni z piękną mozaiką, przez kuchnie, toalety, pokój do nauki, pokój do zabaw i salę komputerową. Ruszył remont klatki schodowej.
W pomoc przy zbieraniu środków na adaptację dawnej szkoły, przekazanej stowarzyszeniu przez miasto za przysłowiową złotówkę, angażuje się dosłownie cały świat. Amerykańska Polonia za ciężkie dolary kupowała na dwóch aukcjach w Nowym Jorku prace znakomitych polskich artystów – z Magdaleną Abakanowicz i profesorem Zinnem na czele, licytacje przeprowadzono także w Londynie. 10 tysięcy dolarów z nagrody noblowskiej przekazała Wisława Szymborska, cały dochód ze sprzedaży swoich poezji oddała na rzecz domu śp. Irena Conti di Mauro. Groszem sypnął także wojewoda dolnośląski i zwykli ludzie, którzy przekazywali 1% z podatku.
Budowa pochłonęła ponad milion złotych. Miała się zakończyć właśnie teraz. – Mimo ofiarności naszych przyjaciół zabrakło jednak pieniędzy na to, by prace szły szybko – tłumaczy Iwona Maciejewska. – Ale do kwietnia damy radę, bo już niewiele zostało do zrobienia w najważniejszym etapie. Będzie całkowicie gotowy parter z kuchnią i jadalnią, piętro z częścią pokoi. Właśnie trwa montaż ogrzewania. – dodaje.
Początkowo dzieci będą miały do dyspozycji połowę budynku. Do sal na II i III piętrze będzie można się dostać dopiero po całkowitym remoncie potężnej klatki schodowej. – Mamy plan, by na samej górze stworzyć hotel, miejsce gdzie schronienie będą mogły znaleźć matki z dziećmi, którym we własnym domu dzieje się krzywda. – mówi Iwona Maciejewska. Na to potrzeba środków. Stowarzyszenie może wspomóc każdy. Wystarczy podczas rozliczenia rocznego przekazać 1% podatku właśnie tej organizacji.
Dostali 4 miesiące
Audio
Czytaj na głos
Brzmi jak wyrok, ale Iwona Maciejewska nie kryje radości. Szefowa Stowarzyszenia Przyjaciół Dzieci Chorych „Serce” odetchnęła z ulgą, gdy wiceprezydent Waldemar Skórski zgodził się na przedłużenie najmu dotychczasowej siedziby organizacji przy ulicy Długiej do końca kwietnia 2010. To wystarczy, by przynajmniej częściow
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.