Czwartek, 11 czerwca
14°C Jelenia Góra

Dowiedzą się, czy mają prawo zadzierać nosa

Audio

Czytaj na głos

Autor: KO 1 min czytania

Aż spod Jeleniej Góry przyjechał do Świdnicy na sesję testową Mensy Dariusz Mostrąg. – Mądrzę się często, nosa do góry zadzieram i chcę sprawdzić, czy mam do tego prawo – śmieje się pan Dariusz uzasadniając swój udział w teście na inteligencję. Wyniki otrzyma w ciągu sześciu tygodni.

Po raz pierwszy Mensa Polska zorganizowała dziś sesję testową w Świdnicy. Odważnych nie było wielu. A dobry wynik w teście może otworzyć furtki do członkostwa w Mensie, czyli stowarzyszeniu najinteligentniejszych ludzi.

Czy test był trudny? – Ocena trudności zależy od tego, jak komu poszło – mówi Dariusz Mostrąg. On wypełnił trzy czwarte testu, na więcej zabrakło mu czasu. Bo było go niewiele: tylko dwadzieścia minut na czterdzieści pięć zadań. Głównie obrazkowych. Nie było pytań o wzory matematyczne i podobnych.

- Test nie bada wiedzy, tylko inteligencję – zaznacza Zuzanna Piotrowska, koordynator grupy regionalnej Dolny Śląsk Stowarzyszenia Mensa Polska.

Wczoraj we Wrocławiu w sześciu sesjach w sumie wzięło udział 27 osób. W Świdnicy dziś test napisały jedynie... cztery osoby! Zainteresowanie testami ostatnio jest mniejsze niż kiedyś. Zapytaliśmy dziś dwie licealistki przechadzające się po świdnickim Rynku, dlaczego nie wzięły udziału w takim teście. – Nie czuję się na siłach – powiedziała Kasia. – Wstyd by był, gdyby źle poszło, choć czuję się inteligentna – odpowiedziała Ola.

Ale nie ma czego się obawiać - do testu można podejść ponownie, po upływie roku.

- Zakładamy, że każdemu może się powinąć noga, każdy może mieć gorszy dzień – mówi Zuzanna Piotrowska. A wyniki testu poznaje tylko zdający, nigdzie nie są one publikowane.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka