Czwartek, 11 czerwca
12°C Jelenia Góra

Edward Kruk walczy o powrót do zdrowia

Audio

Czytaj na głos

Autor: UM Jaworzyna Śląska 2 min czytania

Życie Edwarda Kruka z Jaworzyny Śląskiej całkowicie się zmieniło w ciągu jednej chwili. Udar spowodował, że stał się osobą leżącą, zmuszoną do podjęcia walki o powrót do jak największej sprawności. Dzięki wsparciu bliskich udało mu się zamienić łóżko na wózek inwalidzki. Niestety, pod koniec 2025 r., mimo przyjmowanych

Przed udarem Edward Kruk pracował na stanowisku kierownika bocznicy kolejowej. -Wiodłem dobre i spokojne życie. Udaru niedokrwiennego mózgu doznałem 3 listopada 2022 r. Objawy nastąpiły gwałtownie. Nagle poczułem uderzenie gorąca i osunąłem się na podłogę. Pomimo szybkiej pomocy, leczeniu i zabiegowi mechanicznego usunięcia skrzepliny z naczynia doszło do narastającego obrzęku mózgu. Wykonano u mnie zabieg kraniektomii odbarczającej czołowo-ciemieniowo-skroniowej prawostronnej. Niestety, podczas hospitalizacji wystąpiły u mnie liczne powikłania: niewydolność wielonarządowa, infekcja septyczna, odwodnienie, ostre zapalenie płuc, anemia, padaczka poudarowa. Wobec trudności z ustabilizowaniem mojego stanu zdrowia spędziłem 2 miesiące w szpitalu bez możliwości rehabilitacji. Wygrałem walkę o życie, teraz toczę bój o powrót do sprawności sprzed udaru. Po wyjściu ze szpitala zaangażowałem wszystkie dostępne środki na intensywną rehabilitację. Niedowład lewej części ciała, trudności z wypowiadaniem się, pomijanie lewej strony w polu widzenia są dla mnie bardzo kłopotliwe i trudne w codziennym funkcjonowaniu. Dochodzi do tego ostry ból kolana. To wszystko sprawia, że potrzebuję specjalistycznej rehabilitacji. Przed udarem pracowałem w administracji, ponieważ bardzo lubię kontakt z ludźmi. Czas wolny najchętniej spędzam na świeżym powietrzu, pielęgnując rośliny w ogrodzie. Nie spodziewałem się, że moje szczęście i poukładane życie w dosłownie jedną chwilę zniszczy choroba, która spowoduje, że będę skazany na pomoc innych osób w codziennym funkcjonowaniu - opowiadał Edward Kruk po udarze.

Dzięki pomocy i zaradności żony, teściowej oraz wsparciu życzliwych osób, które za pośrednictwem zbiórki przekazywały środki finansowe, mężczyźnie udało się zamienić łóżko na wózek inwalidzki. Niestety, pomimo stale przyjmowanych leków przeciwpadaczkowych i ciągłej specjalistycznej opieki neurologicznej, a także braku wcześniejszych incydentów padaczkowych, 27 grudnia 2025 r. Edward Kruk doznał pierwszego ostrego napadu padaczki poudarowej. Mimo że podczas napadu siedział na wózku doznał złamania panewki stawu biodrowego prawego z przemieszczeniem odłamów. - Jestem znowu osobą leżącą wymagającą całodobowej opieki, a zaledwie dwudniowy pobyt w szpitalu skutkował wieloma odleżynami czwartego stopnia, co doprowadziło mnie do stanu niemalże agonalnego. Z powodu niezbędnej pielęgnacji odleżyn, do których moja żona nigdy nie dopuściła od momentu mojego udaru, zmuszony jestem korzystać z opieki hospicyjnej, co blokuje rehabilitację. Jest mi ona bardzo potrzebna i kosztowna. Ciężko mi pogodzić się z obecną sytuacją, dlatego błagam o pomoc. Jestem zdeterminowany i chętny, żeby po raz kolejny podjąć walkę i stanąć na nogi, pomimo ogromnego bólu. Dziękuję ludziom dobrej woli – dodaje Edward Kruk.

Środki na rehabilitację można przekazywać za pośrednictwem strony:

https://fundacjavotum.pl/kruk-edward/?fbclid=IwAR2BpH8bD6liVOl8puXn0ob6Fsp-wej2VBnMZotsF030vHLCeBzMxCDomQQ

Można także przekazać 1,5% swojego podatku.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka