Ekipa dochodzeniowo–śledcza policji i strażacy pracują na miejscu czwartkowego pożaru
Audio
Czytaj na głos
Autor: KO
1 min czytania
Potężny pożar przy ul. Westerplatte w Świdnicy gasiło wczoraj 73 strażaków, na miejscu był zastępca komendanta wojewódzkiego starszy brygadier Andrzej Szczęśniak. Szybka akcja strażaków pozwoliła na uratowanie mienia wartego miliony złotych!
Dziś na miejscu – w obiektach należących do firmy Comfort, gdzie swoje siedziby ma kilka innych przedsiębiorstw – pracują śledczy i strażacy. Będą szukali przyczyny czwartkowego pożaru. Chcą też odpowiedzieć na pytanie, dlaczego straż pożarna została zawiadomiona dopiero, gdy ogień hulał już w najlepsze, a z hali produkcyjnej wydobywał się dym. Na straż zatelefonowano o godz. 13.15. Momentalnie pojawiły się jednostki ze Świdnicy, chwilę później przyjechali ochotnicy z podświdnickich miejscowości. Pożar trawił halę, w której znajdowały się ogromne ilości szmat i filcu, wiadomo było, że nie będzie łatwo go zagasić.
Zawiadomiono Wojewódzkie Stanowisko Kierowania we Wrocławiu. Na pomoc naszym powiatowym strażakom ruszyli koledzy z powiatów ościennych. W sumie pożar gasiło 22 zastępów straży, na miejscu pracowało w pocie czoła 73 strażaków.
Akcja trwała 4 godziny i 46 minut. Dwie osoby zostały poszkodowane, jeden z pracowników w poważnym stanie został odwieziony na wrocławski oddział ciężkich zatruć. Oprócz pogotowia ratunkowego na ul. Westerplatte pojawiło się pogotowie energetyczne i pogotowie gazowe. Trzeba było odłączyć zasilanie, aby nie doszło do jeszcze większego pożaru.
A i tak było groźnie. Pożar opanował siedemset metrów kwadratowych hali! Ogień poprzez świetliki wydostał się na dach ocieplony styropianem. Styropian i papa zaczęły się topić, pożar błyskawicznie się przenosił. Strażacy gasili go wodą i pianą.
- Poszły ogromne ilości środków gaśniczych, musieliśmy działać zdecydowanie i szybko – mówi młodszy brygadier Janusz Pączka z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Świdnicy, który dziś bada przyczyny pożaru.
Fotorelacja z miejsca zdarzenia: Czarny dym nad Westerplatte.
Używamy niezbędnych cookies do działania serwisu oraz opcjonalnych cookies preferencji, analityki, treści zewnętrznych i pomiaru reklam. Można zaakceptować wszystko, odrzucić opcjonalne albo dostosować ustawienia.
Polityka prywatności i cookies
Ustawienia cookies
Zarządzaj zgodami
Niezbędne cookies są wymagane do działania serwisu. Opcjonalnie można włączyć preferencje, analitykę Google, osadzone treści zewnętrzne oraz pomiar reklam.
Niezbędne
Logowanie, bezpieczeństwo, sesja, język strony oraz zapis decyzji o cookies.
Zawsze aktywne
Preferencje
Zapamiętanie ustawień interfejsu, np. wybranego widoku listy ogłoszeń.
Analityka
Pomiar ruchu w Google Analytics po uzyskaniu zgody.
Treści zewnętrzne
Osadzone mapy Google, filmy YouTube i materiały Facebook ładowane dopiero po zgodzie albo po ręcznym uruchomieniu.
Reklamy i pomiar
Google AdSense, rotacja reklam, ograniczanie ponownego wyświetlenia oraz pomiar skuteczności reklam.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.