Everybody needs somebody – 25 lat świdnickiego bandu
Audio
Czytaj na głos
Jubileuszowy koncert Sonny Blues Band otworzył gość: Gienek Loska (którego niedawno mogliśmy oglądać w TVN–owskim „Mam Talent!”) z piosenką – ni z gruchy, ni z pietruchy, jak sam powiedział – w języku wschodniosłowiańskim. A później już cały świdnicki band brawurowo zagrał przebój innego bandu bluesowego: „Everybody ne
- Dzisiejszy koncert nie odbyłby się, gdyby nie pracownicy Świdnickiego Ośrodka Kultury - powiedziała Małgorzata Ochenduszko. - Ten koncert jest dedykowany tym, którzy nam pomagali i muzykom, którzy przewinęli się przez zespół. A było ich niemało.
Ćwierć wieku temu powstała grupa Sonny Blues. Jak to było? - Dwóch kolegów na podwórku spotkało się, polubiło. Stwierdzili, że życie bez muzyki byłoby nudne - opowiedziała Małgorzata Ochenduszko. - To byli Romek Bednarz i „Cuca”, Robert Kuczek.
Pierwszy koncert Sonny Blues Band miał miejsce na parkingu przed zamkiem Książ. A później koncertów było wiele, sporo w ŚOK-u, na Rawie Blues. Zespół był gospodarzem imprezy Bluesmania. Pod koniec lat osiemdziesiątych zagrał z grupą Dżem.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.