To był mecz na remis, swoje szanse mieli zarówno jedni, jak i drudzy, ale na szczęście dla bełchatowian Janusz Gol jest zawodnikiem GKS-u, a nie Lechii. W 74 min. spotkania stojący w bramce gdańskiej ekipy Kapsa nie miał nic do powiedzenia wobec efektownego uderzenia świdniczanina z 25 metrów.
Dzięki zwycięstwu z Lechią bełchatowianie wyrównali klubowy rekord wygranych spotkań z rzędu rozgrywanych na własnym stadionie. Był to szósty pojedynek rozstrzygnięty na ich korzyść, za dwa tygodnie GKS będzie walczył o „wyśrubowanie” rekordu w meczu z Wisłą Kraków.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.