Czwartek, 11 czerwca
12°C Jelenia Góra

Kulisy tragedii w bazie MPK

Audio

Czytaj na głos

Autor: Karolina Osińska 1 min czytania

Znamy już pierwsze ustalenia śledczych. Świdnicka prokuratura rejonowa bada dwie ewentualne przyczyny wtorkowego tragicznego wypadku, do którego doszło w warsztacie MPK. Zginął 29–letni Piotr F.

Kulisy tragedii, które znamy, jeszcze nie wyjaśniają wszystkiego. - Wszystko będzie ustalone w toku śledztwa – mówi prokurator Ewa Ścierzyńska. Już jednak wygląda na to, że do śmierci mechanika doszło w skutek innych wypadków niż wczoraj podawano. Piotr F. wymieniał poduszkę w kole. Pracował w kanale, nad którym stał 12-tonowy autobus. - Poprosił innego mechanika o to, aby przekręcił kluczyk w stacyjce pojazdu. Gdy kolega przekręcił kluczyk, doszło do spowodowania obrażeń głowy poszkodowanego, został on uderzony stałym elementem podwozia – tłumaczy prokurator Ścierzyńska. Prokuratura zabezpieczyła dokumenty pracownicze Piotra F., sprawdza, czy do tragedii nie doszło na skutek zaniedbania osób odpowiedzialnych w MPK za bezpieczeństwo i higienę pracy. Pod uwagę brane są dwie możliwe bezpośredniej przyczyny zdarzenia. Jedna związana jest z podnośnikiem hydraulicznym, ale śledczy nie ustalili jeszcze, czy był użyty w momencie tragedii. Druga – z tym, że to uruchomienie silnika spowodowało przemieszczenie się pojazdu. Piotr F. pracował jako mechanik od 11 lat. Pierwsze doniesienia na temat wypadku, oświadczenie prezesa świdnickiego MPK oraz zdjęcia z miejsca tragicznego zdarzenia - tutaj.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka