Mają osiemnaście, dziewiętnaście lat. Pięciu z nich w czerwcu zdało egzamin i od tej pory mogli już gasić pożary pod szyldem Ochotniczej Straży Pożarnej w Witoszowie Dolnym. Ale żeby mogli gasić, coś musiało się palić… Założyli więc spółkę z kolegą, któremu obiecali płacić za podłożenie ognia. Młodzi strażacy chcieli pokazać, jacy są dzielni... Przez ich głupotę mogło dojść do prawdziwej tragedii!
Teraz młodym ludziom grozi od roku do dziesięciu lat więzienia. Pięciu z nich jeszcze uczy się w szkołach średnich.
Mężczyźni zostali doprowadzeni do prokuratury wczoraj i dziś. – Przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów – mówi prokurator rejonowy, Marek Rusin. – Został im postawiony zarzut spowodowania jednego pożaru i pięciu zagrożeń pożaru. Działali wspólnie i w porozumieniu.
Na szczęście w wyniku działalności strażaków-piromanów nikt nie ucierpiał.
Prokurator zastosował wobec młodych ludzi środki zapobiegawcze: poręczenie majątkowe, dozór policji i nakaz powstrzymania się od działalności w OSP.