Czwartek, 11 czerwca
11°C Jelenia Góra

Piękne bramki, jeszcze lepszy rezultat. Świdnica – Świętoszów 3:0!

Audio

Czytaj na głos

Autor: Mateusz Dzień vel Rakoczy 2 min czytania

Kamil Śmiałowski, Krzysztof Goździejewski i Adrian Sobczyk – co łączy tych piłkarzy? To zdobywcy bramek w spotkaniu przeciwko ekipie Twardego Świętoszów, bramek, których nie powstydziliby się piłkarze biegający po murawach polskiej Ekstraklasy. Jednostronny sobotni pojedynek zakończył się pewnym zwycięstwem biało–zielo

Od początku spotkania do ataku ruszyli gospodarze, w 3 min. w dobrej sytuacji znalazł się Sobczyk, jednak jego strzał był chybiony. W 7 min. groźną kontrę zaserwowali nam goście, ale podanie z prawego skrzydła nie znalazło adresata. Po dobrym początku meczu przygaśliśmy i nie mieliśmy pomysłu na poważne zagrożenie bramki przeciwnika. Jak się okazało trwało to do 20 min. pojedynku. W odległości około 40 metrów od bramki golkipera Twardego faulowany był jeden z naszych piłkarzy, do piłki podszedł Śmiałowski i huknął bez zastanowienia nie dając bramkarzowi rywali szans na skuteczną interwencję. Przeciwnicy byli w szoku, że popularny „Śmiały” strzelając z takiego dystansu będzie w stanie zagrozić ich bramce, jednak jak widać byli w błędzie. Po strzeleniu bramki słychać było okrzyki naszego bramkarza Wójcika, że cały czas jest 0:0. Biało-zieloni tak właśnie grali, nie cofnęli się tylko cały czas parli do przodu. W 38 min. to się opłaciło, groźnie prawym skrzydłem pomknął Syska dośrodkował w pole karne, futbolówkę wybili goście, jednak ta trafiła pod nogi Goździejewskiego. „Goździk” spokojnie przyjął przymierzył i strzelił zza pola karnego wyprowadzając nasz zespół na prowadzenie 2:0. Po zmianie stron lekką inicjatywę przejęli świętoszowianie, jednak ich rajdy kończyły się w rejonach naszej szesnastki. Jak się później okazało biało-zieloni dali chwilę, aby goście się wystrzelali, a robili to naprawdę niecelnie. W 65 min. groźny strzał Goździejewskiego minął prawy słupek bramki golkipera Twardego. W 72 min. podopieczni Przemysława Malczyka zadali decydujący cios. Goście stracili piłkę przejął ją Śmiałowski odegrał do Sobczyka, który w odległości około 20. metra od bramki rywali spokojnie ją przyjął i przymierzył w okienko strzelając trzeciego gola dla naszego zespołu. Goście próbowali zaliczyć honorowe trafienie, w 88 min. sędzia podyktował nawet dla nich rzut karny za dyskusyjne zagranie ręką jednego z naszych defensorów, jednak w bramce biało-zielonych stał Wójcik. Nasz golkiper wyczuł intencje strzelającego Szkarapata i pewnie obronił dobrze wykonaną jedenastkę. W doliczonym czasie gry szansę na podwyższenie rezultatu miał jeszcze Ciołek, jednak jego strzał był minimalnie chybiony. To czwarte zwycięstwo z rzędu naszej ekipy, która dzięki wygranej przeskoczy w tabeli pauzującą w 10. kolejce spotkań Polonię Trzebnicę i wdrapie się na pudło. Najprawdopodobniej na trzeci stopień, gdyż ciężko marzyć, aby Orzeł Ząbkowice urwał punkty Chrobremu Głogów. Polonia/Sparta Świdnica – Twardy Świętoszów 3:0 (2:0) Bramki: 20’ Śmiałowski, 38’ Goździejewski, 72’ Sobczyk Żółte kartki: Goździejewski, Olszewski P/S: Wójcik, Syska, Kotlarz, Niewiadomski (46’ Smoczyk), Szczur, Błażyński (70’ Borowy), Łysak, Śmiałowski, Surnik (62’ Ciołek), Goździejewski, Sobczyk (77’ Olszewski)

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka