Pierwsze minuty meczu upłynęły pod kątem gry w środkowej części boiska. Pierwszą groźną sytuację mieliśmy w 11. minucie, kiedy to na strzał z 16 metrów zdecydował się Grzegorz Borowy, jednak piłka minęła prawy słupek bramki golkipera Motobi. Chwilę później jeden z obrońców gospodarzy niedokładnie podał piłkę do swojego bramkarza, a ten w ostatniej chwili zdołał wybić na aut futbolówkę zmierzającą do siatki. W 16. minucie na prowadzenie mogli wyjść przeciwnicy. W tej sytuacji udanie interweniował Kot, a następnie jeszcze Lato zdołał zblokować strzał gracza z Kątów Wrocławskich. Kilka minut później dobrze spisał się Szymon Borowy, który wybił zmierzającą do bramki piłkę po skutecznym rozegraniu rzutu rożnego dla rywali. Najlepsza okazja do zmienny rezultatu spotkania nadeszła w 38. minucie. W szesnastce Polonii ręką zagrał Fojna, sędzia pokazał naszemu pomocnikowi żółtą kartkę i wskazał na „wapno”. Do piłki podszedł Mierzwa, ale na nasze szczęście posłał piłkę obok prawego słupka bramki strzeżonej przez Kota. Do przerwy mieliśmy 0:0.
W drugiej części gry tempo meczu wzrosło, jednak nie przełożyło się to w pierwszych 20 minutach na sytuacje bramkowe. W 64. minucie wykonawcą rzutu wolnego dla Polonii był Morawski jednak uderzył tylko w mur. Chwilę później groźnie z dystansu uderzył starszy z braci Borowych – Grzegorz, ale sporym refleksem popisał się bramkarz miejscowych. W ostatnich minutach meczu Poloniści zamknęli przeciwników na ich własnej połowie, którzy ograniczali się jedynie do kontrataków. W 88. minucie minimalnie niecelnie uderzył Miętkiewicz, w odpowiedzi Pawlak również nieskutecznie próbował lobować Kota. Wynik nie uległ zmianie, skończyło się podziałem punktów po remisie 0:0.
Motobi Bystrzyca Kąty Wrocławskie – Polonia Świdnica 0:0
Polonia: Kot, Luber (87’ Skrypak), P. Salamon, Lato, Pietrzykowski, G. Borowy, Fojna, Sz. Borowy (57’ Osienienko), Miętkiewicz (63’ Kukla), Morawski, Jaros (76’ Klimczak)
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.