Polonia/Sparta czeka na decyzję DZPN–u
Audio
Czytaj na głos
Po sobotniej remisowej konfrontacji Polonii/Sparty Świdnica z Górnikiem Wałbrzych sytuacja jest nieciekawa. Nastroje w drużynie są kiepskie, bo chyba żaden ze świdnickich zawodników nie sądził, że kiedykolwiek może uciekać w popłochu ze swojego stadionu, a na dodatek całą sytuację bada Dolnośląski Związek Piłki Nożnej.
W niespodziewanej konfrontacji z kibicami najbardziej ucierpiał Maciej Bielski. Pozostała część grupy, która pozostała w pobliżu: Damian Wójcik, Krzysztof Goździejewski, Tomasz Urban, Mirosław Marszałek oraz Dariusz Filipczak musiała uciekać jeszcze przez prawie godzinę. Bezpiecznie do domu naszych piłkarzy sprowadziła żona jednego z zawodników, do której samochodu wskoczyli świdniccy sportowcy.
– Nie spodziewaliśmy się takiego obrotu sprawy. Byliśmy w szoku, nie pomyśleliśmy o wezwaniu odpowiednich służb. Teraz czekamy na werdykt DZPN-u. W sobotę na ostatnim meczu sezonu chcieliśmy pokazać się kibicom z jak najlepszej strony, teraz boimy się, żeby nie był on rozgrywany przy pustych trybunach – dodaje Jarosław Solarz.
Już w środę Dolnośląski Związek Piłki Nożnej podejmie decyzję w sprawie sobotniego incydentu. Według obowiązujących przepisów to gospodarz meczu zobowiązany jest do zapewnienia bezpieczeństwa piłkarzom. Służby ochronne na meczu były, problem jednak w tym, że nikt nie przypuszczał, że mecz zaprzyjaźnionych klubów może kończyć się takim skandalem.
– Ze swojej strony zrobiliśmy wszystko, dopilnowaliśmy aby było tylu ochroniarzy ile wymagają tego przepisy. Jeżeli zostaniemy teraz ukarani za pomeczowe wybryki kibiców Górnika będzie to skandal – mówi Romuald Górski, prezes Polonii/Sparty Świdnica.
Również zespół Górnika Wałbrzych zabrał głos w sprawie całego incydentu. Odcina się on jednak od całej sprawy, o czym informowaliśmy - tutaj.
Mecz pokazał też dwie strony konfrontacji świdnicko-wałbrzyskiej, tą pozytywną, gdzie panowała znakomita atmosfera - tutaj - oraz tą, na której wzorować się nie warto - tutaj
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.