Radne rady miejskiej w środku i na końcu list PO
Audio
Czytaj na głos
Na listach wyborczych Platformy Obywatelskiej widnieją cztery nazwiska obecnych świdnickich rajców miejskich. Trzy z nich to nazwiska kobiet. Czwarte należy do Krzysztofa Grudzińskiego i tylko on otrzymał zaszczyt startowania z pierwszego miejsca na liście…
Dwunaste miejsce Anny Bielawskiej chyba najbardziej razi. W poprzedniej kampanii wyborczej z powodzeniem wystartowała z listy Wspólnoty Samorządowej. Dlaczego teraz związała się z PO?
- Dwa lata temu wyszłam ze Wspólnoty Samorządowej – mówi nam Anna Bielawska. – Bardzo bliska ideologią, programem jest mi Platforma Obywatelska. Należę do grona sympatyków Platformy Obywatelskiej, sama nie należę do partii.
Na pytanie o numer na liście radna Bielawska odpowiada, że nie zależało jej na wysokim miejscu. – Mówiłam „dajcie mnie gdziekolwiek” – opowiada nam. – Ale ostatnie miejsce wcale nie jest takie złe. Można powiedzieć, że osoba na ostatnim miejscu to taka lokomotywa pomocnicza. Lider ciągnie listę, a lokomotywa pomocnicza ją jeszcze popycha.
Anna Bielawska przekonuje, że nie ważne, z którym numerem, ważne: kto startuje. – Osobiście uważam, że te numery to mit – mówi.
Radne Teresa Świło i Joanna Gadzińska mówią nam, że pytanie o to, dlaczego zostały wpisane na tych właśnie miejscach, to nie pytanie do nich. – Taki był program, taki był cel – odpowiada radna Świło. – Myślę, że udowodnimy mężczyznom, że nawet z trzeciego miejsca możemy wygrać wybory.
- Wiele osób zadaje mi pytanie, dlaczego jestem na trzecim miejscu - mówi radna Gadzińska. - Ja namawiam wyborców, żeby głosowali nie na numery, ale na nazwiska osób, które startują. Żeby głosowali na tych, których znają.
- I żeby dokładnie przeczytali całą listę - podkreśla Teresa Świło.
Bo rzeczywiście, nieco to dziwne, że urzędujący radni (w tym przypadku: radne), nie są tymi „lokomotywami”, „jedynkami” na listach. Dlaczego tak się stało? O to pytamy przewodniczącego powiatowej Platformy, Roberta Jagłę.
- Radna Bielawska zażyczyła sobie ostatniego miejsca – mówi radny powiatowy Robert Jagła (w powiecie startujący w swoim okręgu z numeru „1”). Na pytanie o Joannę Gadzińską i Teresę Świło odpowiada: - Parytety wymagają, aby w pierwszej trójce była przynajmniej jedna kobieta, albo przynajmniej jeden mężczyzna, jeśli pań jest więcej. I tak jest – ucina temat przewodniczący.
Relacja z wczorajszej konwencji wyborczej Platformy Obywatelskiej: tutaj.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.