To – jak na świąteczny weekend – niewiele. Zresztą na całym Dolnym Śląsku było podobnie. W całym województwie doszło do ośmiu wypadków, na szczęście nie odnotowano żadnych ofiar śmiertelnych, dziesięć osób zostało rannych. Funkcjonariusze zatrzymali czterdziestu siedmiu pijanych kierowców. W drugi dzień świąt ok. godz. 16. na drodze krajowej nr 5 policjanci zatrzymali do kontroli samochód osobowy. Jego kierowca miał ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie, a na dodatek okazało się, że ma on już sądowy zakaz prowadzenia pojazdów obowiązujący do 2012 r. Za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności, a jeśli sytuacja dotyczy nietrzeźwego kierowcy, który posiada już zakaz sądowy prowadzenia pojazdów, kara ta może wynieść nawet do lat 5.
W naszym powiecie w Wigilię o godz. 21.55 doszło do potrącenia pieszego w Piotrowicach Świdnickich. Kierujący golfem potrącił nietrzeźwego, ale prawidłowo poruszającego się osiemnastoletniego mężczyznę. I tyle zdarzeń drogowych w czasie świąt. Ale dzień przed Wigilią, w czwartek, 23 grudnia, tuż po godz. 17. doszło do groźnej kolizji na drodze między Dobromierzem a Modlęcinem. Kilometr od Małego Modlęcina mijały się audi A4 i ciężarowy DAF z naczepą. W tym momencie naczepę zarzuciło, osobówka uderzyła w nią bokiem. Audi wpadło w zaspę, tir zatrzymał się na drodze. Akcja strażaków, których pojawiły się tu trzy zastępy, trwała prawie dwie godziny. Strażacy łopatami wykopali osobówkę. Policja zorganizowała ruch wahadłowy. Dziś z kolei rano doszło do wypadku na trasie Marcinowice-Pszenno. O godz. 7.15 kierujący samochodem osobowym w trakcie wymijania z samochodem ciężarowym został uderzony bryłą lodu, która spadła z naczepy i przebiła szybę auta. Mężczyzna (funkcjonariusz policji, który właśnie jechał na służbę) ma obrażenia twarzy i urazy obojga oczu. Okulista wyjął już wszystkie odłamki. Kierowca pozostał w szpitalu.
Policja może się poszczycić ujęciem trzech mężczyzn, którzy próbowali na Osiedlu Młodych w Świdnicy ukraść volkswagena caddy. Działo się to nad ranem w pierwszy dzień świąt. Ktoś jednak zauważył złodziejaszków i wezwał policję. Rabusie zdążyli wyłamać drzwi i uszkodzić stacyjkę. Wszyscy trafili na komendę.
Nie udało się na razie znaleźć sprawców kradzieży audi A4 w Żarowie. Auto zniknęło w Wigilię, było warte ponad 30 tys. zł. Mundurowi szukają też sprawców włamania do dwóch lodówek przy kiosku spożywczym przy ul. Kolejowej w Świdnicy. Z chłodni zniknęły napoje warte 700 zł.