Czwartek, 11 czerwca
10°C Jelenia Góra

Ratują życie kolegi

Audio

Czytaj na głos

Autor: KO 1 min czytania

Prawdziwe tłumy zebrały się dziś w świebodzickim klubie Włókniarz, aby pomóc ciężko choremu osiemnastolatkowi. Karol Szozda cierpi na ostrą białaczkę. Krew dla niego oddają znajomi i przyjaciele, ale też osoby, które chłopaka kompletnie nie znają.

Pospolite ruszenie w Świebodzicach. Zbiórka krwi miała trwać do godz. 13.30, ale chętnych jest tylu, że na razie ją przedłużono do godz. 15.00. Czy potrwa jeszcze dłużej? Możliwe.

Patrycja Jurczyk, Justyna Chojnacka, Anna Ek i Lucyna Kościelniak przyjechały z okolic Wałbrzycha, Karola znają ze szkoły. Bardzo chciały wspomóc kolegę życiodajnym płynem, ale nie przeszły kwalifikacji.

- Wspieramy więc znajomych – mówią dziewczyny i mocno zaciskają kciuki za zdrowie Karola.

Do godz. 13 zarejestrowano ponad czterdzieści osób. Wiele jeszcze czekało na rejestrację. Z Pauliną Bednarek, przyjaciółką Karola, rozmawialiśmy, gdy dziewczyna oddawała krew. Pierwszy raz stała się krwiodawcą. Podobnie zresztą jak Eliza Kotowicz.

- Karol to znajomy mojej córki – mówi pani Eliza zaciskając pięść przed ukłuciem igłą.

Chorego chłopaka za też Kamila Serafin, która wczoraj przyjechała z Anglii. Dziś zarejestrowała się, żeby znajomemu oddać krew.

Wiktor Paszkowski ze Świebodzic nie zna Karola, ale dla niego dziś oddał krew. W klubie zgromadziło się wielu młodych ludzi, którzy teraz mają wakacje. Starsi, pracujący, brali zwolnienia z pracy. Ale byli też tacy, którzy na jakiś czas opuścili zakład, żeby tylko oddać krew, jak Dorota Rychlik ze Świebodzic.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka