Roverem jechała Alina D. (lat 45), która z urazem barku została przewieziona do szpitala. Jej córka Małgorzata D. (lat 23) ma uraz głowy i złamaną prawą rękę. - Do wypadku pojechały nasze dwie karetki: ze Świdnicy i ze Świebodzic – relacjonuje doktor Zbigniew Kołodziejczyk, szef świdnickiego pogotowia. - Nikomu z jadących autobusem nic się nie stało.
Droga była zablokowana przez dwie godziny, policja prowadziła objazdy przez Komorów. W tech chwili ruch już odbywa się normalnie.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.