Czwartek, 11 czerwca
14°C Jelenia Góra

Śmierć w stawie w Mrowinach

Audio

Czytaj na głos

Autor: KO 1 min czytania

Do tragedii doszło w podżarowskiej miejscowości – w stawie utonął mężczyzna. Kiedy? To ustali sekcja zwłok. Dryfujące ciało zauważyli dziś koło południa mieszkańcy wsi. – Wszyscy go tutaj znali – mówi jeden z mężczyzn, z którymi rozmawialiśmy przed sklepem w Mrowinach.

Stanisław Cz. miał 64 lata. Jego ciało ze stawu wyciągnęła świdnicka straż pożarna przy pomocy miejscowych strażaków. Gdy przyjechaliśmy na miejsce zdarzenia, policja czekała na karawan. Przy zwłokach stała rodzina zmarłego. Na prośbę bliskich zmarłego nie publikujemy zdjęć ciała.

- Gdy przyjechaliśmy na miejsce zdarzenia, mężczyzna nie żył – mówi Zbigniew Kołodziejczyk, dyrektor świdnickiego pogotowia.

- Na pewno Staszek utonął wieczorem lub w nocy, a dopiero teraz zauważono ciało – powiedziała nam jedna z mieszkanek wsi.

Miejscowość huczy od plotek. Tymczasem na pobliskim zbiorniku wodnym przy wjeździe do wsi kąpią się ludzie. – Słyszałyśmy, że to tu ktoś utonął – powiedziały nam dwie młode dziewczyny idąc się kąpać.

Staw, w którym doszło do tragedii, jest porośnięty glonami. Z pewnością śmierć 64-latka nie była wynikiem beztroskiej kąpieli. – To najprawdopodobniej nieszczęśliwy wypadek – powiedzieli nam na miejscu śledczy. Sprawdzane będą standardowo wszystkie hipotezy, włącznie z morderstwem i samobójstwem.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka