Autor fotografii, Marcin Ślipko, wyjaśnia, że sierpień jest dobrym momentem na wykonanie takiego ujęcia. Układ nieba jest wówczas dostępny już po godzinie 22.00, podczas gdy wiosną podobne warunki pojawiają się dopiero około 3.30. Fotograf podkreśla również, że Śnieżnik oferuje bardzo ciemne niebo, dzięki czemu łatwiej wydobyć szczegóły kosmicznych struktur.
Panorama z dziesiątek ekspozycji
Efektowne ujęcie nie powstało po jednym naciśnięciu spustu migawki. Panorama nieba składa się z 16 paneli. Na każdy z nich przypadło pięć klatek naświetlanych przez 60 sekund z użyciem trackingu, czyli prowadzenia aparatu za ruchem gwiazd. Pierwszy plan również jest panoramą — złożoną z ośmiu paneli, po jednej 60-sekundowej ekspozycji na każdy.
Fotograf wykorzystał zmodyfikowany aparat Nikon Z5 II oraz obiektyw Nikkor Z 20 mm f/1.8 S. Samo przetworzenie i połączenie całego materiału zajęło około ośmiu godzin pracy przy komputerze.
- Kadr planowałem od dwóch lat i świadomość tego, że w końcu się udało, jest bezcenna - Marcin Ślipko – Fotografie
Zdjęcie pokazuje, ile planowania, cierpliwości i pracy technicznej może kryć się za jednym obrazem nocnego nieba. Tym razem wszystkie te elementy połączyły się w szeroką panoramę Śnieżnika pod Drogą Mleczną.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.