Wtorek, 4 sierpnia
29°C Świdnica

Stal zagrała za sześć punktów

Audio

Czytaj na głos

Autor: MDvR 2 min czytania klasa okręgowa

To była udana sobota w wykonaniu piłkarzy Stali Świdnica. Zawodnicy występujący w Lidze Dolnośląskiej Juniorów pokonali na wyjeździe 1:0 Polar Wrocław, natomiast seniorzy walczący o punkty w wałbrzyskiej okręgówce ograli na własnym obiekcie 5:3 LKS Bystrzyca Górna.

Pierwsi na boisko wybiegli juniorzy, którzy o 11.00 rozpoczęli mecz we Wrocławiu z miejscowym Polarem. – Zagraliśmy bardzo dobry mecz, pełna koncentracja i zaangażowanie. To co założyliśmy, to w pełni zrealizowaliśmy. W pierwszej połowie dobre okazje mieli Krzykalski i Pawela, ale w dogodnych sytuacjach przerzucili piłkę nad poprzeczką. Wciąż graliśmy pressingiem starając się budować kolejne akcje ofensywne. Udało się w końcu w 80. minucie. Turzański dograł do Paweli, a ten strzelił zwycięskiego gola – relacjonuje spotkanie trener naszych juniorów Damian Błaszczyk.



Polar Wrocław – Stal Świdnica 0:1 (0:0)



Stal: Janikowski, Skowroński, Kot, T. Kusaj, Krzykalski (65’ Kaczorowski), Wawro (70’ Turzański), Dyszy, Rosiak, Czoch, Pawela (85’ Solarz), Osienienko (88’ Jarosz)



Prawdziwie hokejowym wynikiem zakończył się mecz 21. kolejki klasy okręgowej pomiędzy Stalą Świdnica, a LKS-em Bystrzyca Górna. Rozpoczęło się po myśli gości, którzy w 4. minucie zdołali wyjść na prowadzenie. Rybarczyk wykorzystał błąd defensywy i zdołał pokonać stojącego w świdnickiej bramce Kota. Z minuty na minutę warunki do gry były coraz trudniejsze, a wszystko przez mocno padający deszcz. Kwadrans później gospodarze wyrównali za sprawą Majcherczyka, a kilka minut później wyszli na prowadzenie po rzucie wolnym wykonywanym przez Mroza. Początek drugiej połowy podobnie jak miało to miejsce w pierwszej odsłonie należał do podopiecznych trenera Żądło. Bierność naszej formacji obronnej wykorzystał Rybarczyk i mieliśmy remis 2:2. Po dwóch skutecznych akcjach świdniczan zakończonych trafieniami Wilka i Doleckiego zrobiło się już 4:2, ale ten, kto myślał, że wynik w 70. minucie jest już ustalony był w błędzie. Przyjezdni na 10 minut przed końcem regulaminowego czasu gry złapali kontakt, Somala wykorzystał dobre dogranie od Konefała i strzelił trzecią bramkę dla swojego zespołu. Nadzieje gości na wywalczenie w tym pojedynku choćby punktu rozwiał tuż przed ostatnim gwizdkiem arbitra Wilk pieczętując wygraną Stali Świdnica.



Cieszy tyle strzelonych bramek i oczywiście zwycięstwo. Martwią kontuzje: Mateusza Mroza (kolano) i Szymona Majcherczyka (uraz nosa), a także trzy stracone bramki. Przed meczem z Pogonią Pieszyce, w trakcie 16 spotkań straciliśmy zaledwie 12 goli, w ostatnich dwóch pojedynkach rywale pokonali nas w sumie sześć razy. Musimy zatem popracować nad defensywą i koncentracją, bo przy pierwszej i drugiej straconej bramce myślami byliśmy jeszcze chyba w szatni. Najważniejsze są jednak trzy punkty, teraz przed nami dwa ciężkie wyjazdowe mecze z Karoliną Jaworzyna Śląska i Piławianką Piława Górna – powiedział Tomasz Oleksy, trener Stali Świdnica.



Stal Świdnica – LKS Bystrzyca Górna 5:3 (2:1)



Stal: Kot, Dec, Salamon, Jędrasiewicz, Piotrowski (87’ Sikora), Mróz (46’ Szubart), Wilk, Czernicki (55’ Dolecki), Madziała (70’ Morawski), Chrzan, Majcherczyk (53’ Mika)



LKS: Bielak, K. Szewczyk (25' Bezegłów), Żygadło, Pasiewicz, Klag, Konefał, Somala, Sajdak, Pieniążek (44' W. Szewczyk), Łysoń (55' Zięba), Rybarczyk (73' Kuczmajewski)

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka