Czwartek, 11 czerwca
12°C Jelenia Góra

Święto Pracy – święto żagli

Audio

Czytaj na głos

Autor: Karolina Osińska 1 min czytania

Pierwszy maja kiedyś oznaczał właściwie tylko jedno – pochód z flagami i kwiatami. Dziś flagi na ulicach są, pochód w Świdnicy też się odbył. Ale inny, wyjątkowy – na wodzie. Czym dziś dla nas jest 1 maja?

- Pani, kiedyś to całe miasto szło w pochodzie i jeszcze z okolicznych miejscowości ludzie się zjeżdżali – wspomina Henryk Gołąbek, którego spotkaliśmy na pl. Grunwaldzkim. Tu dziś spotkali się na dorocznej manifestacji członkowie i sympatycy Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Złożyli kwiaty pod pomnikiem. Jak za dawnych lat, jak co roku w Święto Pracy.

- A teraz tylko kilka wieńców, kilka kwiatów… To już nie to, co kiedyś – mówi pan Henryk. – Widzisz pani, to była komuna, ale tych pochodów to mi żal. Świętowaliśmy wszyscy, pokazywaliśmy, że praca się dla nas liczy. A teraz co? Tylko pieniądz jest ważny.

Ale w Świdnicy odbył się pochód.

- Jedyny w Polsce pochód na wodzie – cieszy się Norbert Karwowski, prezes Świdnickiego Klubu Żeglarskiego „Qbryg”. Około godziny trzynastej kilka małych optymistów i dwie omegi popłynęły w szpalerze przez zalew Witoszówka. Z biało-czerwonymi flagami.

- To byłą idea prezydenta Skórskiego – mówi prezes Karwowski.

Pogoda sprawiła, że nad zalewem nie było tłumów. Ale ci, którzy przyszli, mieli szansę bez długiego oczekiwania w kolejce popływać żaglówką po świdnickim zbiorniku wodnym.

- Taka przejażdżka trwa dwadzieścia minut – mówi Aleksander Rybarczyk, senior świdnickich żeglarzy.

Popływać – za darmo – można do poniedziałku. W niedzielę około godz. 14 odbędą się mini regaty na omegach i optymistach. Dokładnej godziny, kiedy łódki ruszą, nie sposób przewidzieć.

- Jesteśmy uzależnieni od wiatru – tłumaczy Piotr Krawczyszyn.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka