Czwartek, 11 czerwca
12°C Jelenia Góra

W Świdnicy nie ma walk o dofinansowanie z PFRON

Audio

Czytaj na głos

Autor: MaS 1 min czytania

Z kraju dochodzą doniesienia o długich kolejkach przed urzędami pomocy społecznej, krzykach, pyskówkach, dantejskich scenach – tak było na przykład w Radomiu, w Lublinie stano w kolejkach od 5.00 rano, w Katowicach przed MOPS–em zgromadziło się kilkaset osób. A jak jest w Świdnicy?

Wnioski do Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych o dofinansowanie wczasów rehabilitacyjnych czy zniesienia barier architektonicznych, czasem w wysokości kilkuset złotych, przyjmowane są od poniedziałku. W całym kraju wywołały ogromne zainteresowanie, choć o przyznaniu dotacji nie decyduje kolejność zgłoszeń.

- U nas na razie spokój – mówi Beata Galewska, dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie. – Ze zdumieniem wysłuchałam informacji z kraju. Rzeczywista wysokość funduszy będzie znana dopiero pod koniec lutego. Odkąd istniejemy, czyli od 2002 roku, tylko raz pojawiła się informacja na temat orientacyjnej sumy wcześniej, w grudniu, a i tak potem życie ją zweryfikowało. Na dzisiaj nikt nie jest nam w stanie podać tej kwoty. Dopiero przygotowujemy się do sprawozdania, które wysłane zostanie 15 stycznia i od niego tak naprawdę będzie zależała wysokość środków dla powiatu. Jest też typowo matematyczny wzór, który pozwala ją obliczyć na podstawie liczby osób niepełnosprawnych. Po wysłaniu raportu najwcześniej otrzymamy zaliczki dla osób, które wymagają stałej pomocy i nie mogą czekać.

W budynku rzeczywiście nie widać interesantów. – Dziś złożono cztery wnioski o dofinansowanie turnusu w sanatorium i dwa o zlikwidowanie barier architektonicznych. Tyle dostajemy codziennie. I chyba nic nagłego się nie wydarzy w ciągu następnych dni. Jesteśmy przygotowani nawet na obcięcie środków, wtedy będziemy ponownie podejmować decyzje – mówi dyrektor Galewska.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka