W opublikowanej w mediach społecznościowych rozmowie Maciej Świderski opowiedział Zbigniewowi Stonodze o wydarzeniach na stacji paliw przy ulicy Wieniawskiego w Wałbrzychu. Relacja jest wersją jednego z uczestników zajścia. Okoliczności awantury nadal badają policyjne komórki kontrolne.
Spór przy dystrybutorach i szarpanina
Świderski mówi, że razem z żoną przyjechał zatankować samochód i podjechał do wolnego dystrybutora. Według jego relacji inna kobieta uznała, że para ominęła kolejkę. Doszło do wymiany obraźliwych gestów i słów. Rozmówca przyznaje, że sam również pokazał kobiecie obraźliwy gest.Mężczyzna twierdzi, że później doszło do szarpania jego żony i uszkodzenia lusterka w samochodzie. Wtedy wysiadł z auta i włączył się w konflikt. Przyznaje, że podczas szarpaniny zdjął drugiemu mężczyźnie okulary i je odrzucił. Jak relacjonuje, chwilę później kolejny mężczyzna krzyknął, że jest policjantem, podbiegł z pałką teleskopową i uderzył go w kolano.
I nagle słyszymy, jak ktoś krzyczy: „Policja, stać!”, coś w tym stylu. Podbiega mężczyzna z pałką teleskopową i nagle dostaję w kolano.
Co słychać i widać na nagraniu ze stacji
Osobne, trwające około 75 sekund nagranie ze stacji rozpoczyna się już w trakcie konfliktu, dlatego nie dokumentuje jego początku. W kadrze widać cztery główne osoby, szarpaninę i próby rozdzielania uczestników. Później fizyczne starcie ustaje, ale trwa gwałtowna wymiana zdań.Dźwięk jest słabej jakości, a kilka osób często mówi jednocześnie. Z tego powodu większości wypowiedzi nie można bezpiecznie przytoczyć ani przypisać konkretnej osobie. Wśród wyraźniejszych fragmentów słychać zarzut dotyczący miejsca w kolejce i obrażania jednej z uczestniczek.
…w kolejkę i mnie wyzywa od szmat!
Chwilę później inna osoba pyta: „Co tu się dzieje?”. W dalszej części rozmowy uczestnicy wracają do sporu o kolejkę, uderzenie oraz okulary. Pod koniec filmu można rozpoznać krótką wymianę dotyczącą wulgarnej obelgi.
– I do mnie mówisz: „małpo pierdolona”. – I tak wam to powiedziałem.
Lekarz, zawiadomienie i zapowiedź pomocy
Rozmówca przekazał, że po zdarzeniu zgłosił się do lekarza, planuje konsultację ortopedyczną i przebywa na zwolnieniu lekarskim. Oświadczył również, że następnego dnia złożył zawiadomienie w sprawie zajścia.Zbigniew Stonoga zadeklarował w nagraniu, że pomoc prawną ma zapewnić Świderskiemu adwokat Konrad Dzielski ze Świdnicy. Zapowiedział również pokrycie kosztów tej pomocy, jeśli prowadzona zbiórka okaże się niewystarczająca.
Tę sprawę trzeba doprowadzić do końca.
Rzecznik o policjancie z Głuszycy
W osobnym nagraniu rozmowy telefonicznej rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu informował, że interwencję podjął będący po służbie funkcjonariusz z Komisariatu Policji w Głuszycy. Potwierdził, że policjant użył posiadanej służbowo pałki jako środka przymusu bezpośredniego. Zapowiadał postępowanie wyjaśniające, które ma ustalić, czy środek został zastosowany prawidłowo. W sprawie ewentualnego udziału funkcjonariuszy spoza miejscowego garnizonu odsyłał do jednostki nadrzędnej.KWP potwierdza udział trzech funkcjonariuszy
Komenda Wojewódzka Policji we Wrocławiu potwierdziła następnie udział w zdarzeniu trzech funkcjonariuszy, w tym policjanta pełniącego obowiązki Komendanta Miejskiego Policji w Jeleniej Górze. Wydział Kontroli KWP nadal odtwarza przebieg zdarzenia, sprawdza, czy doszło do naruszenia prawa, i ocenia sytuację pod kątem prawno-karnym.Wobec p.o. komendanta wszczęto postępowanie dyscyplinarne. Decyzją Komendanta Wojewódzkiego Policji we Wrocławiu funkcjonariusz został odwołany ze stanowiska, przeniesiony do dyspozycji KWP oraz zawieszony w czynnościach służbowych. O wcześniejszych ustaleniach i decyzjach policji pisaliśmy na Jelonka.com.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.