Młody mieszkaniec gminy Strzegom przyznał się do podpaleń i usiłowania podpalenia domu sąsiadów.
Do butelki wlał łatwopalną ciecz, podpalił to i rzucił w zabudowania gospodarcze przy domostwie sąsiadów. Ponieważ słoma, w którą wpadła butelka, była wilgotna, do tragedii nie doszło.
- Za czyn, którego się dopuścił grozi mu do ośmiu lat pozbawienia wolności – mówi aspirant Katarzyna Czepil.
Teraz delikwentem zajmuje się prokuratura.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.