Narzędzia zostały odnalezione po wyzwoleniu niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz, ale przeleżały w rękach prywatnych ponad sześćdziesiąt lat. Dopiero teraz poprzez lokalnego kolekcjonera i pasjonata historii trafiły do muzeum. - Przedmiotów związanych z pseudonaukowymi eksperymentami lekarzy SS jest niezwykle mało – mówi dr Piotr M. A. Cywiński, dyrektor Muzeum. - Dowody ich zbrodni były albo konsekwentnie niszczone albo wywiezione w głąb Rzeszy.
Te przyrządy lekarskie to głównie narzędzia ginekologiczne i chirurgiczne. Jak uważa dr Piotr Setkiewicz, kierownik działu naukowego muzeum, ze względu na znaczną ilość instrumentów ginekologicznych najbardziej prawdopodobne jest to, że pochodziły one ze stacji eksperymentalnej SS-Brigadeführera prof. dra Carla Clauberga, który prowadził w bloku 10 obozu Auschwitz badania nad sterylizacją kobiet.
Na samą myśl o eksperymentach nazistowskich lekarzy ciarki przechodzą po plecach. Wrażenie jest większe, jeśli zwiedzamy obóz. Hale z włosami, z tonami włosów ofiar… Hale z ich walizkami – Żydzi przyjeżdżający do Oświęcimia myśleli, że jadą po prostu żyć w innym miejscu, że zostają przesiedleni… Hale ze szczoteczkami do zębów… Hale z butami… Hitlerowcy ekonomicznie podchodzili do prowadzenie obozu zagłady. Wszystko, co mogło się przydać, było odbierane więźniom, a następnie jechało w głąb Rzeszy. W momencie wyzwolenia obozu naleziono tu ogromne magazyny przedmiotów i surowców, które czekały na transport.
Oświęcim dekretem Adolfa Hitlera z 8 października 1939 r. został wcielony do III Rzeszy. W Auschwitz naziści utworzyli pierwszy obóz dla mężczyzn i kobiet. W obozie miały miejsce pierwsze eksperymenty uśmiercania przy użyciu Cyklonu B. Masowe transporty Żydów były mordowane. Na więźniach przeprowadzano bolesne eksperymenty. W bloku nr 11 mieścił się centralny areszt obozowy dla więźniów z wszystkich części obozowego kompleksu, nieopodal niego wykonywano egzekucje przez rozstrzelanie.
W obozie Birkenau, który był największym obozem koncentracyjnym, naziści wybudowali większość urządzeń masowej zagłady. Zamordowano tu około miliona Żydów. To dwieście hektarów ruiny komór gazowych i miejsc wypełnionych ludzkimi prochami.
Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu powstało w 1947 r., a już w 1979 r. zostało wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO. Na to muzeum składają się głównie dwie wielkie części byłego kompleksu obozowego: Auschwitz I Stammlager i Auschwitz II Birkenau. Stoi tu ponad sto pięćdziesiąt budowli i trzysta ruin. Autentyczne są drogi, rampa, ogrodzenia i archiwalia. Zwiedzać można wystawę główną oraz kilkanaście tzw. wystaw narodowych, zorganizowanych przez państwa upamiętniające ofiary-swoich obywateli. Wystawa główna na terenie byłego obozu Auschwitz I gromadzi fotografie dokumentalne, fotokopie dokumentów, modele, rzeźby, a także eksponaty historyczne - między innymi: ubrania więźniarskie, prycze i inne sprzęty, w jakie były wyposażone pomieszczenia więźniarskie, rzeczy odebrane deportowanym Żydom.
Na pobyt w Auschwitz I należy poświęcić ok. 1,5 godz. i co najmniej drugie tyle na poznanie Auschwitz II-Birkenau. Teren byłego obozu Auschwitz I od 1 maja do 31 października w godzinach od 10.00 do 15.00 można zwiedzać wyłącznie w grupach z przewodnikiem. Jak podkreślają władze muzeum, osoby niezainteresowane zwiedzaniem Miejsca Pamięci z przewodnikiem, mogą wejść na teren byłego obozu Auschwitz I przed godziną 10.00 lub po godzinie 15.00 — czyli z pominięciem godzin szczytowych. Wygodnym rozwiązaniem dla odwiedzających indywidualnych przybyłych w międzyczasie może być rozpoczęcie wizyty od terenu Auschwitz II-Birkenau, którego wprowadzone ograniczenia nie obejmują. Między Auschwitz I i Auschwitz II kursuje bezpłatny autobus.
Muzeum otwarte jest przez siedem dni w tygodniu w godzinach: * 8.00 – 15.00 od grudnia do lutego,rn* 8.00 – 16.00 w marcu i listopadzie,rn* 8.00 – 17.00 w kwietniu i październiku,rn* 8.00 – 18.00 w maju i wrześniu,rn* 8.00 – 19.00 w czerwcu, lipcu i sierpniu.
W ubiegłym roku muzeum odwiedziła rekordowa liczba zwiedzających: 1,3 mln osób. Statystycznie latem - w godzinach szczytu - zdarza się, co dwie sekundy lub nawet częściej jedna osoba przechodzi przez bramę z napisem „Arbeit macht frei”.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.