Czwartek, 11 czerwca
13°C Jelenia Góra

Zalane domy, podtopione pola

Audio

Czytaj na głos

Autor: KO 1 min czytania

Powódź znów dosięgła gminę Marcinowice. Chwałków, Zebrzydów, Wirki, Wiry – tym razem w tych miejscowościach jest najgorzej. – Najstarsi mieszkańcy Wir nie pamiętają takiej wody – mówi wójt Jerzy Guzek, który cały dzień dziś patrolował teren gminy. W urzędzie dyżur kryzysowy będzie trwał całą noc.

Przed wielką wodą bronią się mieszkańcy Strzelc. Tu przed rokiem Czarna Woda wyrządziła wielkie szkody. Koryto potoku zostało na odcinku Strzelce/Szczepanów oczyszczone. Dzięki temu być może tym razem uda się uratować te miejscowości. Mieszkańcy obserwują Czarną Wodę, dyżurują przy workach z piaskiem.

Jeden dom w Strzelcach ucierpiał. I to z drugiej strony – wylał potok Młynówka.

- Ja wysoko mieszkam – mówi Daniel Zwarycz, który też obserwował dziś Czarną Wodę. Jego dom stoi przy ulicy, która biegnie wzdłuż potoku. Rok temu większość z jego sąsiadów niepozorna zwykle rzeczka zalała, w domach było nawet do metra wody.

Dużo gorzej jest w Wirach, Wirkach, Zebrzydowie. Ostatnia z wymienionych wsi zalana jest w jednej trzeciej.

- Tam z lasów poszła ogromna woda - mówi wójt.

Woda w Zebrzydowie opada. Podnosi się za to w Szczepanowie.

Sztab kryzysowy dyżuruje całą noc. Gmina przygotowana jest na ewentualną ewakuację. Ale rok temu ludzie nie chcieli opuścić domostw, nawet przy największej fali.

Gmina wydała kilkanaście tysięcy worków, piasek i łopaty. Za pół godziny wysłany zostanie specjalny komunikat do wojewody.

Powódź w gminie Marcinowice została spowodowana przez dzisiejszą ulewę.

- Dwie godziny ściany wody i potężne gradobicie – mówi wójt Jerzy Guzek.

Ile domów ucierpiało?

- To będziemy wiedzieć dopiero rano – mówi Jadwiga Ziarnowska, zastępca wójta i sekretarz Marcinowic.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka