Czwartek, 11 czerwca
11°C Jelenia Góra

Zgodnie z planem

Audio

Czytaj na głos

Autor: JaR, współpraca Smerni 1 min czytania

Kiedy nadchodzi mecz drużyny z czołówki tabeli z ekipą, która ją zamyka faworyt jest jeden . W meczu ŚKPR–u z Tęczą Kościan byli nim gospodarze. Wszyscy świdniczanie oczekiwali łatwego i wysokiego zwycięstwa. I tak też było, bo podopieczni Jacka Spiechowicza wygrali 41:32.

Pierwsze minuty ku zdziwieniu licznie zebranej publiczności upłynęły pod znakiem gry „bramka za bramkę”. W ósmej minucie do głosu zaczęli dochodzić świdniczanie , gdy po trafieniu jednego z najlepszych strzelców drużyny Marka Mrugasa prowadzili 5:3. W kolejnych minutach bramki padały bardzo szybko po obu stronach, co skutkowało prowadzeniem 9:5 po bramce Piotrka Kijka w 14 minucie. Potem nastąpiła krótka wymiana „ciosów”.
W 18 minucie miało miejsce kluczowe zdarzenie dla losów meczu. W ciągu kilkudziesięciu sekund trzech zawodników Tęczy otrzymało kary (w tym jedna podwójną) i ŚKPR miał przewagę trzech zawodników. Świdniczanie skorzystali z osłabienia przeciwnika i po chwili na tablicy wyników widniał wynik 13:7 po bramce Kamila Herudzińskiego.
Po raz kolejny z bardzo dobrej strony pokazał się świdnicki bramkarz Marcin Młoczyński. To głównie dzięki niemu i świetniej grze w ofensywie po pierwszej połowie gospodarze prowadzili pięcioma bramkami. W drugiej połowie z minuty na minutę powiększali swoją przewagę, która w 39 minucie wynosiła już osiem bramek. Ostatecznie mecz skończył się wynikiem 41:32.
ŚKPR: Młoczyński, Gołębiewski - Mrugas 9/2 z karnych), Piędziak (6), Kaczmarczyk (5), P. Kijek (5), Makowiejew (4), Kuriata (3), Przemysław Niciński (3), Herudziński (3), Juściński (2), Grabowski (1), Rogaczewski, D. Kijek

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka