Nasza lekkoatletka w tym sezonie nie ma sobie równych, w marcu zwyciężyła w Mistrzostwach Polski juniorów w biegach przełajowych i reprezentowała nasz kraj podczas Mistrzostw Świata. W lipcu pokonała swoje krajowe rywalki w Mistrzostwach Polski juniorów na dystansie 3000m, a w minioną sobotę potwierdziła swój prymat, w
Polski Związek Lekkiej Atletyki zdecydował o wysłaniu na te zawody tylko jednej juniorki i jednego juniora, dlatego atmosfera rywalizacji była bardzo napięta i zacięta. Gospodarz imprezy – samorząd Białej Podlaskiej, przygotował trudną, selekcyjną trasę, naszpikowaną ostrymi podbiegami i dużą ilością zakrętów wytrącających z rytmu biegu, co preferowało zawodników bardzo wszechstronnych.
– Ola już przed wyjazdem na te zawody była bardzo zdeterminowana. Od tygodnia prowadziła trening mentalny. Wiedziała, że będzie walczyć nie tylko o prawo startu w Mistrzostwach Europy, ale też o kosztowny 12-dniowy pobyt na obozie w Portugalii i o kompletne wyposażenie sprzętowe reprezentantki kraju. Wiedziała też, że jest dobrze przygotowana, że organizm ma w pełnej równowadze witaminowo-mineralnej i że dysponuje obecnie najskuteczniejszym finiszem, co z kolei zdeterminowało taktykę biegu, nastawioną na rozstrzygnięcie dopiero w samej końcówce rywalizacji. Obawą była jedynie długość dystansu – 6000m, a gwarantem sukcesu – utrzymanie tempa narzuconego przez rywalki – wyznaje Ryszard Mydłowski, trener zawodniczki.
W związku z tym, większa część biegu przypominała partię szachów. Konkurentki próbowały zgubić Olę, a nasza lekkoatletka nieustannie odpierała kilkunastokrotne ataki na podbiegach i z zimną krwią przepuściła niszczący atak 200m przed metą. Zgodnie z przewidywaniami, żadna z rywalek nie zdołała skutecznie zareagować na ten szturm. Pierwsza linię mety minęła Aleksandra Gierat wyprzedzając o 3 sekundy Paulinę Furmańską ze Słubic i o 9 sekund Monikę Suchar z Białegostoku. rn rn Natychmiast po biegu z gratulacjami zadzwonił starosta Zygmunt Worsa, a następnie Leszek Noworól, prezes GLKS-u Świdnica i Piotr Rysiukiewicz, prezes Dolnośląskiego Związku Lekkiej Atletyki.rn rnRadość Oli po zwycięstwie i osiągnięciu kolejnego celu była ogromna, ale krótka, bo po całonocnej podróży z Białej Podlaskiej, od rana musiała stawić się na zajęciach w Kolegium Języków Obcych we Wrocławiu. Kolejny cel – Albufeira, miejmy nadzieję, że rywalki znów będą oglądać plecy Aleksandry Gierat.
Używamy niezbędnych cookies do działania serwisu oraz opcjonalnych cookies preferencji, analityki, treści zewnętrznych i pomiaru reklam. Można zaakceptować wszystko, odrzucić opcjonalne albo dostosować ustawienia.
Polityka prywatności i cookies
Ustawienia cookies
Zarządzaj zgodami
Niezbędne cookies są wymagane do działania serwisu. Opcjonalnie można włączyć preferencje, analitykę Google, osadzone treści zewnętrzne oraz pomiar reklam.
Niezbędne
Logowanie, bezpieczeństwo, sesja, język strony oraz zapis decyzji o cookies.
Zawsze aktywne
Preferencje
Zapamiętanie ustawień interfejsu, np. wybranego widoku listy ogłoszeń.
Analityka
Pomiar ruchu w Google Analytics po uzyskaniu zgody.
Treści zewnętrzne
Osadzone mapy Google, filmy YouTube i materiały Facebook ładowane dopiero po zgodzie albo po ręcznym uruchomieniu.
Reklamy i pomiar
Google AdSense, rotacja reklam, ograniczanie ponownego wyświetlenia oraz pomiar skuteczności reklam.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.