- W związku z wydaniem wyroku przez Sąd Okręgowy w Legnicy w sprawie byłego proboszcza i po zapoznaniu się z uzasadnieniem tego wyroku, diecezja legnicka wypełniła wszystkie nałożone przez sąd zobowiązania - informuje ks. Waldemar Wesołowski, rzecznik prasowy Diecezji Legnickiej.
W toku śledztwa okazało się, że sygnały o jego niewłaściwych zachowaniach wobec dzieci pojawiały się już od lat 80. XX wieku (gdy pracował w innych parafiach), jednak był przenoszony przez przełożonych do kolejnych placówek.
Dopiero później mógł rozpocząć się proces cywilny o zadośćuczynienie. Toczył się on przed sądem w Legnicy, który nakazał Diecezji zapłatę dziewczynkom po pół miliona zł (w procesie karnym Diecezja wypłaciła już po 25 tys. zł).
Biskup legnicki, po zapoznaniu się z uzasadnieniem wyroku, nie złożył od niego apelacji i diecezja musiała wysupłać całą kwotę zadośćuczynienia. Skąd wzięła tyle pieniędzy? Tego nie wiadomo, gdyż Diecezja nie ujawnia szczegółów sprawy.
- Chyba teraz wierni muszą w niedziele więcej na tacę rzucać bo jakoś ten milion trzeba uzupełnić - komentuje jeden z internautów.
Skandal wizerunkowy
Sprawa nieco przycichła, ale nie na długo. W tym miesiącu wybuchł skandal wizerunkowy wokół Diecezji, gdyż na ofcjalnej stronie internetowej opublikowano zdjęcia ze spotkania "Dzień skupienia księży emerytów". Na fotografiach przy ołtarzu, tuż obok biskupa Andrzeja Siemieniewskiego, pozował... skazany wcześniej ks. Piotr M.
- Opublikowanie informacji z tym zdjęciem było niefortunne, za co przepraszamy, zwłaszcza osoby, które mogły się poczuć urażone - mówi ks. Wesołowski.
Obecnie ks. Piotr, w oczekiwaniu na zakończenie procesu kanonicznego i decyzję Stolicy Apostolskiej, przebywa w miejscu wskazanym przez Biskupa legnickiego. Nie sprawuje posługi kapłańskiej publicznie i nie angażuje się w żadne działania o charakterze duszpasterskim.
Co mówi prawo?
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, obcowanie płciowe z osobą, która nie ukończyła 15 roku życia jest przestępstwem, nawet jeśli odbywa się za zgodą nieletniego.To samo dotyczy innych czynności lub doprowadzania takiej osoby do ich wykonania. Przepisy nie wymagają, aby sprawca miał jakiekolwiek zaburzenia psychiczne – wystarczy fakt dokonania czynności seksualnej z osobą poniżej 15. roku życia.
Szczegółów nigdy się nie dowiemy, gdyż prokuratura ich nie ujawnia, a proces sądowy miał wyłączoną jawność.