- Dla wielu z nas informacja ta początkowo brzmiała jak żart – brakowało bowiem zdjęcia lub nagrania potwierdzającego obecność tego niezwykłego drapieżnika. Teraz mamy jednak konkretny dowód. Zdjęcie z fotopułapki zostało udostępnione nam przez Powiatowy Oddział Straży Ochrony Przyrody w Świdnicy. Leśniczy Sławomir z Leśnictwa Lutomia potwierdził, że fotografia została wykonana właśnie na terenie tego leśnictwa - informowało 18 sierpnia Nadleśnictwo Świdnica.
Więcej o alarmie Nadleśnictwa: https://walbrzyszek.com/uwaga-grasujaca-puma-w-regionie-138779/
- Spotkanie z każdym dzikim zwierzęciem może być niebezpieczne, dlatego nie próbujmy się do niego zbliżać, fotografować ani podejmować samodzielnych działań. Jeśli zauważycie pumę – zachowajcie bezpieczną odległość i jak najszybciej zgłoście obserwację pod numerem 112. Prosimy również o przekazywanie tej informacji rodzinie, znajomym i wszystkim osobom korzystającym z leśnych terenów. Bezpieczeństwo przede wszystkim! - dodawali przedstawiciele Nadleśnictwa.

Wszystko okazało się, żartem...
OŚWIADCZENIE
Nadleśnictwo Świdnica informuje, że po dokładnej weryfikacji materiału zdjęciowego i dostępnych informacji, wykonanej przez funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji w Świdnicy, nie potwierdziła się autentyczność opublikowanego przez Nadleśnictwo Świdnica zdjęcia pumy w okolicach Zagórza Śląskiego. Informacja Nadleśnictwa miała charakter prewencyjny i zamieszczona była w trosce o bezpieczeństwo mieszkańców i turystów korzystających z lasu.
Dziękujemy wszystkim za odpowiedzialne podejście do sprawy i apelujemy o zachowanie ostrożności przy każdym kontakcie z dziką zwierzyną.
Więcej: https://walbrzyszek.com/zadnej-pumy-nie-bylo-zart-odbil-sie-szerokim-echem-138809/
Dziś wiemy, że to była nie puma, a lis
Identyczne ujęcie, tyle że zamiast pumy obok drzewa obserwujemy lisa (kadr z TikToka). Policja prowadzi czynności zmierzające do zatrzymania osób zaangażowanych w rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.