Poniedziałek, 24 sierpnia
20°C Świdnica

Dwie godziny przed świtem. Tak powstały zdjęcia przy kapliczce Rennera

Audio

Czytaj na głos

Autor: Marek Tkacz 1 min czytania Karkonosze, Karpacz, Czechy

Wrzosy, złota godzina i całkowita cisza na karkonoskiej grani. Damian Cincio opowiada o drodze na wschód słońca i miejscu upamiętniającym ofiary gór.

Damian Cincio wyruszył z Karpacza jeszcze przed świtem. Od Dzikiego Wodospadu szedł żółtym szlakiem do Strzechy Akademickiej, następnie niebieskim do Spalonej Strażnicy, dalej czerwonym i żółtym w stronę Luční boudy. Na przejście zaplanował około dwóch godzin, aby spokojnie zdążyć przed wschodem słońca.

Złota godzina, wrzosy, kompletna pustka w tym miejscu. To wszystko, czego oczekiwałem, plus widoki, które są bezcenne.

Damian Cincio
Seria pokazuje oświetlone pierwszymi promieniami wrzosowiska, Śnieżkę, Luční boudę i kamienną kapliczkę w Modrym Sedle. Obiekt powstał ku pamięci Václava Rennera z Luční boudy, który zginął tu w 1798 roku podczas transportu drewna.

Kapliczkę odbudowano w 1925 roku, a w 1957 roku przekształcono ją w pomnik ofiar gór. Niedaleko znajduje się również krzyż przypominający o śmierci Jakuba Rennera podczas śnieżnej burzy w 1868 roku. Historię miejsca opisują także materiały Karkonoskiego Parku Narodowego po czeskiej stronie.

Autorem całej galerii jest Damian Cincio.

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

TikTokowa Jelonka