Kobiety w świecie brutalnej polityki
Audio
Czytaj na głos
Dziewięćdziesiąt lat temu weszła w życie dziewiętnasta poprawka do Konstytucji Stanów Zjednoczonych. Może i wydarzenie odległe, ale znaczące: poprawka ta przyznała prawa wyborcze kobietom. I choć Polska była pierwsza, to wejście w życie 18 sierpnia 1920 r. dziewiętnastej poprawki było wydarzeniem na skalę światową. Z o
Dziś w większości krajów kobiety mają zarówno czynne, jak i bierne prawo wyborcze, co oznacza, że mogą głosować i być wybierane do organów władzy publicznej (wyjątkiem jest m.in. Arabia Saudyjska). W świdnickiej radzie miejskiej panie stanowią niespełna jedną trzecią składu.
Naszymi rozmówczyniami są dziś: Anna Bielawska, Joanna Gadzińska i Teresa Świło. Pytamy je o rolę kobiet w polityce. Czy pań u władzy jest wystarczająco dużo? Co z parytetami?
- Ja jestem zwolenniczką zasady: nic na siłę. Mamy już pewną liczbę kobiet, które sobie świetnie radzą – mówi radna Bielawska i zauważa, że ta kwestia jest szersza. Nie tyle chodzi o rolę kobiety w polityce, co o rolę społeczną kobiety. - Trzeba zmienić stereotypy, że to kobieta i tylko kobieta jest odpowiedzialna za to co się dzieje w rodzinie. Dla mnie najważniejsze jest przebudowanie modelu rodziny. A to nie będzie możliwe bez rozwiązań systemowych, bez wsparcia socjalnego, bez żłobków, przedszkoli – mówi Anna Bielawska.
Bo często kobietę umiejscawia się przy przysłowiowych garach.
- Ja nie gotuję – śmieje się radna Gadzińska. - Kobiet rzeczywiście jest w polityce mniej. Ale ja uważam, że podział na kobiety i mężczyzn jest sztucznie kreowany. Każdy, kto ma inwencję, chce coś zrobić i jest delegowany przez wspólnotę mieszkańców, powinien to robić.
- Powinno być więcej kobiet u władzy – mówi z kolei radna Świło. - Kobiety mają zupełnie inne spojrzenie na wiele kwestii niż mężczyźni.
- Kobiety łagodzą obyczaje – zauważa Joanna Gadzińska. - A już najlepiej działa równowaga pomiędzy kobietami a mężczyznami.
- Ale kobiety boją się podjąć decyzję o starcie w wyborach – dodaje Teresa Świło.
Dlaczego tak się dzieje? Może kobiety zniechęcają się przez mylne wyobrażenie o świecie ludzi u władzy? Czy polityka jest rzeczywiście brutalna?
- Tak – odpowiada zdecydowanie Joanna Gadzińska. - Świat polityki jest brutalny. To jest show robione pod potrzeby publiki.
Ile kobiet wystartuje w jesiennych wyborach samorządowych? Na razie trudno przewidzieć. Ale najbliższe miesiące dadzą odpowiedź na to pytanie.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.