Dziś na pierwszej rozprawie Krzysztof K. przyznał się do winy i twierdził, że na takie jego zachowanie wpływ miało agresywne zachowanie młodych ludzi. Krzysztof K. zeznał, że pilnował jedynie w ten sposób swojego biznesu. Biegli lekarze potwierdzili, że w chwili dokonania zabójstwa 44-latek miał ograniczoną zdolność rozpoznania czynu. To okoliczność korzystna dla Krzysztofa K., zwanego przez kolegów „Rambo”, bowiem oznacza, że może on liczyć, w razie uznania go winnym, na łagodniejszy wymiar kary.
Krzysztofowi K. za zabójstwo grozi do 25 lat pozbawienia wolności, a nawet dożywocie.
Przyznał się do winy
Audio
Czytaj na głos
Rano przed Sądem Okręgowym ruszył proces taksówkarza–nożownika, odpowiedzialnego za śmierć 21–letniego Damiana Brzozy.
Skomentuj
Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.
Nie ma jeszcze komentarzy.